kot, kocie zwyczaje

przyjaciele

Wieści od przyjaciół: ciąg dalszy historii życia Pusi...

...która z siejącej postrach czarnej pantery została przemieniona w czatującą kotkę domową

Dostaliśmy maila od naszej przyjaciółki Pusi z dalszą historią jej życia. Pusia napisała: „Gdy nadeszła wiosna moi ludzie zabierali mnie na działkę w takim koszyku czego bardzo nie lubiłam bo bałam się, że mnie tam znowu zostawią! No i odezwał się zew natury - nadszedł czas na moje macierzyństwo, Zostałam mamą ,ale tylko jeden kociak przeżyłam ale za to co to za łobuz! Pozdrawiam mrucząco miau ,miau! PS, Znowu za jakiś czas zamiauczę Wam dalszy ciąg mojej historii.”

Pusia jako pomnik ogrodowy

Pusia z słodkim maluchem a poniżej kilka zdjęć dziecka Pusi

Przykro nam, że pozostałe kociaki nie przeżyły  Niestety często zdarza się to przy pierwszych kocich porodach  Dowiedzieliśmy się, że jak maluch Pusi podrósł i mógł rozpocząć samodzielne życie ludzie Pusi znaleźli mu dom. Dziękujemy Pusi za maila i zdjęcia. Ludzi Pusi, panią G i pana R, pozdrawiamy mrucząco. Czekamy na kolejne maile z historią życia Pusi.

Set & Thot


UDOSTĘPNIJ ARTYKUŁ W  SERWISIE SPOŁECZNOŚCIOWYM: