kot, kocie zwyczaje

przyjaciele

O kotce portierce i lokalu bez wstępu dla kotów

Nasza kocia przyjaciółka Pusia napisała nam, to co usłyszała od swojego człowieka o pewnej uroczej biało-czarnej kotce portierce i lokalu, który nie jest dla kotów. Poniżej jej mail.

Moja pani G. opowiedziała mi o kotce z pewnej nadmorskiej miejscowości, która jest portierką w pensjonacie. Piękna czarno-biała kotka „pracuje” już tam sześć lat. Pozwala się wszystkim wchodzącym do pensjonatu głaskać (no cóż ja nie lubię takich poufałości) i dokarmiać.

Opowiedział mi też o pewnym lokalu w górskiej miejscowości uzdrowiskowej, do którego nie wolno wpuszczać kotów a ja zastanawiam się dlaczego tylko kotów a nie także psów no i w ogóle innych zwierząt. Nad morze do pensjonatu z kocią portierką chętnie bym pojechała ale do tej górskiej uzdrowiskowej miejscowości, gdzie nie lubią kotów na pewno nie pojadę. Niech kot będzie z Wami.

Naszej przyjaciółce Pusi mrucząco dziękujemy za maila a człowiekowi Pusi za zdjęcia.

Set & Thot


UDOSTĘPNIJ ARTYKUŁ W  SERWISIE SPOŁECZNOŚCIOWYM: