kot, kocie zwyczaje

przyjaciele

Nasi przyjaciele: Milki

Milki to dorosły, potężny i władczy kot, którego natura obdarzyła niewielkim defektem...

Będąc jeszcze małym, niesfornym kociakiem, który z zatłoczonej ulicy trafił do ciepłego i kochającego domu, niechętnie podejmował rozmowę, nawet jeśli dotyczyła ona interesujących tematów. Można było też na niego "kiciać", "psykać" i "mruczeć", jednak to też nie przynosiło efektu. W rezultacie okazało się, że maleństwo jest głuche genetycznie stąd jego poza "ignoranta".

Teraz Milki jest kilkunastoletnim tygrysem, któremu nie straszny ani pies, ani odkurzacz, ani nawet udarowa wiertarka. Mieszka w domu i ma się dobrze, zwłaszcza leżąc na brzuchu współlokatora. Przyczynił się tym samym do powstania najbardziej kultowego hasła w naszym domu:
- Tatuś, chodź tu na chwilę!
- Nie mogę, kot na mnie leży...

Milkiemu serdecznie dziękujemy za dołączenie do grona naszych przyjaciół. Człowieka Milkiego, panią Nataszę, pozdrawiamy mrucząco.

Niech kot będzie z Wami

Set & Thot


UDOSTĘPNIJ ARTYKUŁ W  SERWISIE SPOŁECZNOŚCIOWYM: